• Afryka, Chingola 27.12.2007 2 Comments

    W wigilie Bozego Narodzenia dotarlem do Chingoli.
    O kolacji wigilijnej w tradycyjnym polskim stylu mozna bylo zapomniec, ale i tak nie bylo to takie straszne.
    Po pasterce kazdy zaspiewal jakas kolede w swoim jezyku. Ja z Bro. Andrzejem po polsku, Luis w Chi Niangia, Dyrektor w Chi Bemba, George po czesku, Fr. Alex po koreansku, a Patrick po francusku. Najciekawiej brzmiala „Cicha Noc” po koreansku.
    Nastepnego dnia pojechalismy na Eucharystie do parafi, a potem powrot do domu i cisza – odlaczyli prad polowie Chingoli. Ach Afryka – oni to maja pomysly. Dobrze, ze naladowalem baterie w laptopie i mozna bylo wlaczyc jakies koledy.
    Sniegu nie bylo za to ciagle padal deszcz. Nie bylo tez goraco… pogoda przypominala czerwiec w Polsce gdy caly dzien pada.
    Wieczorem po kolacji zgromadzilismy sie wszyscy na spotkaniu wspolnotowym. Dom byl udekorowany swiatecznie wiec klimat swiat i tak byl odczuwalny. Byla tez choinka i prezenty. A nastepnego dnia szok… koniec swiat… normalny dzien pracy. W Polsce jest troche inaczej.

    Kiedys sluchalem jak misjonarze opowiadali jak sie czuli w swieta bedac w Afryce… dzisiaj to wiem. Nie jest to taki radosny czas jak ten co byl w Polsce.

    Pozdrawiam wszystkich i prosze o modlitwe.
    kl. Bartosz Kulczyk

    p.s. Mialem nie miec dostepu do internetu, ale udalo sie. Polaczenie jest tak wolne, ze jedynie gg dziala, a strony internetowe przegladam w trybie tekstowym (bez grafiki).

  • Afryka, Lusaka 05.12.2007 1 Comment

    … więc wszystkim odwiedzającym stronkę składam 
najserdeczniejsze życzenia świąteczne.
    Dużo ciepła rodzinnego i pokoju serca.
    Miłości, szczęścia i radości.
    A w Nowym Roku pomyślności i świętości.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Bartek

    p.s. A co u mnie? Za kilka dni opuszczam Matero i jadę na Chawamę (Lusaka) na kilka dni, a potem już tylko Chingola. Trochę dziwnie będzie świętować Boże Narodzenie bez tradycyjnej wigili. No i zamiast śniegu za oknem upał lub deszcz i bananowce.

    *************************************
    Zapowiada się, że do połowy stycznia nie będę miał dostępu do internetu więc o aktualizacji strony nie ma co mówić.

  • Afryka, Lusaka 02.12.2007 1 Comment

    W sobotę (1.12.07) uczestniczyłem jako jeden z zaproszonych gości (siostry mnie dowartościowały) w uroczystościach zakończenia roku szkolnego na Matero w Przedszkolu św. Edmunda.
    Uroczystości rozpoczęły się o godzinie 9.00.
    Dzieciaki by świetnie przygotowane. Byłem zaskoczony dobrą pamięcią (szczególnie tych najmłodszych). Część artystyczna trwała 3 godziny (!!!). Oprócz przedszkola zakończenie nauki świętowali również uczniowie ze szkoły zawodowej (krawiectwo, kucharstwo). Po część artystycznej (głównym punktem były jasełka w wykonaniu 6/7-latków) przyszedł czas na rozdanie dyplomów ukończenia przedszkola i szkoły zawodowej, a potem na obiad 
i ciacho ;)

    Do swojego pokoju wróciłem dopiero o 16.00 – jak święto to święto!
    Był to chyba najmilszy dzień jaki spędziłem dotychczas w Zambii.

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do galerii.