• Ogólne 13.06.2008 1 Comment

    Z ciekawości wpisał w wyszukiwarce swoje imię i nazwisko i pokazało się mnóstwo stron z którymi nie mam nic wspólnego. Dopisałem „zambia” i znalazłem siebie na 4 stronach: mój blog, salezjanie zambia, ośrodek misyjny w warszawie i nasza-klasa. W sumie całkiem nieźle. I jak tu nie lubić google…

  • Od pewnego czasu zauważyłem, że z językiem angielskim idzie mi coraz lepiej. Najdziwniejszy okres był gdy zaczynałem myśleć w obcym języku i czasami brakowało słów. Teraz bez wiekszych problemów mogę się posługiwać językiem angielskim, za to z polskim zaczynają się schody. Zauważyłem, że robię coraz więcej błędów ortograficznych i stylistycznych. Porażka – chyba muszę znowu zacząć czytać książki w j. polskim.

    Dzisiaj prowadziłem lekcje z informatyki. 3h gadania w języku angielskim. Desktop Publishing vs Electronic Layout. Nawet fajnie mi to wyszło.

    Pozdrawiam,
    Bartek
    *********************

    Gdy rozpoczynałem prace nad blogiem jednym z założeń był prosty język, więc proszę nie miejcie mi za złe braków w literackim języku polskim na tej stronie.

  • Po tygodniu, gdy nie było problemów z prądem nastała ciemność. Dobrze, że udało się trochę naładować laptopa, a nowe baterie do modemu satelitarnego działają znakomicie i mogę wysłać ten news.

    A tak co u mnie… niestety nie uczestniczyłem w uroczystościach zamążwyjścia mojej kuzynki Magdy. Życzenia wysłałem wcześniej… oczywiście w wersji wideo.

    Weekend spędziłem dość normalnie. To nowość bo zazwyczaj to w weekend jestem pracocholikiem, ale tym razem udało mi się wypocząć. Razem ze współbraćmi oglądneliśmy też kilka odcinków serialu „Heroes” – polecam.

    W weekend było ciepło, za to dzisiaj jak w lodówce.
    Dobrze że wziąłem polara ze sobą.

    Pozdrawiam,
    Bartek