• Afryka, Lusaka 24.03.2009 No Comments

    Wczoraj dojechalem szczesliwie na zjazd asystentow. Podroz rozpoczalem o 5.00. Po przejsciu granicy wsiadlem do autobusu okolo godz. 7.00. Autobus mial wyruszyc o 7.00 ale byl maly poslizg i wyruszylismy okolo 9 – przez caly czas czekania silnik byl wlaczony :) – ciekawy sposob zdobywania klientow. Podroz byla dluga i meczaca. Do Lusaki dotarlem okolo 17.30. Potem taksowka i na Chalame. Modlitwy, Kolacja i pojechalismy do kina na Rozowa Pantere 2.
    W sumie byl to bardzo aktywny dzien.
    Za godzine jedziemy na farme krokodyli – bedzie ciekawie, a jutro same wyklady – tez bedzie “ciekawie”.

    Pozdrawiam,
    Bartek

  • W ostatnia sobote zabralem naszych ministrantow na przechadzke.
    Wdrapalismy sie na szczyt wygaslego wulkanu – jakies 30 minut pieszo od Don Bosco Campus.
    Na szczycie troche pospiewalismy, pojedlismy slodyczy i okolo 17 wrocilismy do domu.
    Chlopcy byli bardzo zadowoleni – ja rowniez ;)

    przechadzka01

    przechadzka02

  • …znaczy ze juz tak nie pada.

    U mnie wszystko ok – dzieki Bogu ciagle jestem zdrowy.
    Raz myslalem ze to malaria ale okna nie zamknalem na noc i musialo mnie przewiac ;)

    Polowa ministrantow chora ostatnio byla na malarie i nawet nasz aspirant, ale mnie nie rusza.

    Ks. Piotr (Bambo Ufumu – proboszcz) – mowil ze od dwudziestu lat nie byl chory na malarie. Ja tez nie zamierzam – Absolutnie ;)

    W ostatnia srode sypalem popiolem, a w piatki mamy tradycyjna Droge Krzyzowa… w sumie klimat Wielkopostny.

    W czerwcu wracam do Polski… ach zjadlbym tatara :)

    Pozdrawiam serdecznie z Goracego Serca Afryki,
    Bartek

    Tags: