Cześć!
Na początku serdeczne pozdrowienia z Malawi.
Już prawie po świętach więc postanowiłem napisać kilka słów o tym co się u mnie działo.
W tradycji Malawijskiej nie ma jakotako kolacji wigilijnej, ale u nas ze względu na przewagę polaków i obecność wolontariuszek z Nkhotakota przygotowaliśmy tradycyjną polską wigilię.
Był barszcz z uszkami, pierogi z kapustą i grzybami, tradycyjny polski sos grzybowy (z polskich suszonych grzybów), życzenia, kolędy, prezenty, choinka, a wszystko w pięknym natroju świątecznym.
Była też Pasterka… co prawda o 18.00, ale była to jedna z najpiękniej przygotowanych Mszy świętych jakie dane mi było przeżyć w Afryce. Dekoracje, oprawa muzyczna i … chwilowy brak prądu sprawiły że atmosfera była naprawdę świąteczna. Na dziękczynienie oczywiście tańce – cały kościół tańczył w rytmach Bożo Narodzeniowo – Afrykańskich.
Kolędowanie skończyliśmy około 22.30
To chyba na tyle…
Pozdrawiam serdecznie,
Bartek





