Fanatyzm ludzi "wierzących"

Na gruncie wiary różnica pomiędzy osobą wierzącą a fanatykiem polaga na tym, że wierzący chrześcijanin jest gotowy w imię miłości (tej wg Jezusa Chrystusa) oddawać życie za drugiego człowieka, a fanatyk w imię idei życie odbierać drugiemu i sobie.

Fanatyk nie rozumie na czym polega miłość. Bardziej ceni ideę i broni jej zazwyczaj za wszelką cenę.


Photo by Scott Rodgerson / Unsplash

Czasami spotykam ludzi, którzy potrafią zwyzywać innych od heretyków, bo patrzą na świat inaczej, bo inaczej wyznają wiarę w Boga.

Spotkałem się z ludźmi, którzy tak mocno bronią "Mszy św. trydenckiej" (niekiedy nazywając ją Mszą wszechczasów), że są gotowi zrobić naprawdę wiele zła wspólnocie Kościoła walcząć w obronie idei. Okazuje się wtedy, że heretykiem był JP2, heretykami są współcześni księża i Ci, którzy uważają inaczej niż zwolennicy Trydentu.

Nie chcę wrzucać wszystkich do jednego worka, ale niestety grupa "wszechczasów" krzyczy najgłośniej i zraża do siebie pozostałych katolików.

Drodzy zwolennicy Mszy św. Trydenckiej (wszechczasów)... módlcie się w sposób jaki wam najbardziej odpowiada, ale bądźcie świadomi, że Ewangelia weryfikuje się nie w technicznie doskonałym realizowaniu kultu czy użyciu języka łacińskiego, ale w miłości do Boga i bliźniego, a tej ostatnio u was niestety nie widzę. Jest natomiast nieuczciwość i manipulacja... nie u wszystkich oczywiście.